27 października 2009

Latarki i test sprzętu

Dziś postanowiliśmy z chłopcami poszukać skarbów. A że było ciemno to wpierw kupiliśmy latarki :) Od razu przyszedł mi do głowy sprawdzić sprzęt w tak trudnych warunkach jak ciemny park oświetlony tylko latarniami ulicznymi. Zabawa była świetna bo chłopaki mięli misje - znaleźć skarb :) Na zakończenie powiem, że skarbu nie znaleźli ale tata za jakiś czas pokaże im inny skarb z tego właśnie dnia. Mam nadzieję, że się im spodoba.
pozdrawiam,
Mariusz









26 października 2009

Tajemniczy Gaj

W samym środku miasta (górnej części) odkryliśmy z Wojtkiem tajemniczy gaj. Całość porośnięta mchem. Klimat jak w jakimś tajemniczym miejscu :) Wojtek oczywiście stwierdził, że musi zobaczyć co tam jest. Na odwagę zabrał lizaka :)
Reszta poniżej.








17 października 2009

Kacper i Nikodem - sesja w studio

Dwóch takich, co na pewno dali by radę ukraść księżyc :)
Wulkany energii, prześmieszni i pełni życia. Otwarci na wszystko co się im przytrafi.
Super chłopaki: Kacper i Nikodem.
To tyle słowem wstępu. Poniżej kilka klatek z sesji.
Pozdrawiam,
Mariusz






14 października 2009

Trochę nam Natalia i Kamil podrośli

Jakiś czas temu miałem przyjemność fotografować Natalię i Kamila.
Trochę wody w rzece upłynęło a dzieciaki podrosły. Kamil sam już mógł przyjść do studio :)
Poniżej kilka zdjęć
pozdrowienia,
Mariusz










Lensbaby - pierwsze próby

Dla tych, którzy się interesują fotografią dziś o nowym, nietypowym obiektywie lens baby.
Ogniskowa 50mm. Jest to obiektyw, który pozwala zmieniać płaszczyznę ostrości względem płaszczyzny matrycy lub filmu w aparacie. W efekcie uzyskuje się coś na wzór tego co pokazałem poniżej. Zalety to lekka konstrukcja, światło 2 no i sam efekt uzyskiwany. Wady to ręczne ustawianie ostrości oraz zmiana przysłony realizowana za pomocą wkładanych krążków o zmiennej średnicy wewnętrznej. Fajna zabawka pozwalająca robić trochę inne zdjęcia. Przenosi nas w nowy świat. Czy lepszy? Nie wiem :) Wiem, że mnie się to podoba i muszę dokupić nakładkę szerokokątną i wtedy trochę bardziej poszaleję.
pozdrowienia z Rybnika tym razem, miasta mojej młodości :)
Mariusz






13 października 2009

Z pamiętnika fotografa - część 2

Przyszło mi do głowy, że mogę napisać kilka zdań na temat tego jak robię zdjęcia moim dzieciakom.
Mam dwa podejścia, które zależą od tego co chcę utrwalić. Albo portret dziecka bawiącego się i nieświadomego osoby fotografującej lub dziecka bawiącego się razem ze mną i całkowicie świadomego aparatu. W pierwszym przypadku używam obiektywów o długiej ogniskowej typu 135mm lub 200mm. To pozwala mi odejść na dość sporą odległość i nie ingerować w zabawę. Są oczywiście pewne zagrożenia w miejscach publicznych związane z oddaleniem się na dość sporą odległość od dzieci ale można do tego podejść. Czasem pomaga mi żonka Basia, czasem wybieram miejsce, w którym warunki są kontrolowane. Na pewno nie ma sensu starać się o super udane zdjęcie za wszelką cenę. Trzeba zawsze mięć umiar i zachować zdrowe myślenie. Na pewno trzeba też często oderwać oko od wizjera żeby obserwować otoczenie. Zaleta zdjęć z użyciem teleobiektywu to zawężenie pola widzenia i wyeksponowanie obiektu czyli w naszym przypadku dziecka. Dobra optyka pozwala na fantastyczne rozmycie tła co dodaje zdjęciu atrakcyjności. Druga metoda zdjęciowa to wspólna zabawa z dzieckiem. I tutaj obiektywy krótkoogniskowe przychodzą z pomocą. Pokazują całe otoczenie, w którym znajduje się dziecko, pozwalają być blisko dziecka i bawić się wspólnie z nim. W tym przypadku skupiamy się na pokazaniu jak najwięcej, więcej planów jest ostre na zdjęciu. Ale najlepsza w tym jest dynamika jaką można pokazać na zdjęciu. Umiejętne używanie obiektywu na przykład 17mm czyli bardzo szerokokątnego daje duże możliwości. Innym rodzajem szerokiego szkła jest obiektyw typu "rybie oko", który zaokrągla brzegi zdjęcia a pole widzenia to 180 stopni. Bardzo ciekawa praca jest z takim szkłem. Można oczywiście popaść w pewien zachwyt na początku więc należy czasem go odpiąć i zapiąć tradycyjny.
Najważniejsza techniczna rzecz przy fotografowaniu dzieci to ustawienie ciągłego trybu ostrzenia. Dzieci to chyba najszybsze obiekty, jakie można fotografować więc trzeba dać naszemu aparatowi szansę na złapanie naszych pociech :)
To na tyle dzisiaj. Jak mi się któregoś dnia pojawi wolna chwila to napiszę coś więcej.
Mam nadzieję, że komuś to się przyda :)
Pozdrawiam a poniżej kilka zdjęć dla zachęty,
Użyte szkła: 135mm, 15mm (rybie oko), 50mm,
Mariusz