6 maja 2009

Austria, narty - wspomnień czas

Przyszła wiosna - zgadza się.
Zakwitło wszystko wokół - trudno tego nie zauważyć.
Ale dlaczego właśnie teraz przypomniałem sobie o tym, że mam do wywołania zdjęcia z nart w Austrii? Nie mam pojęcia :)
Wyjazd był tym razem bez dzieci jako, że za małe są jeszcze. Myślę, że za dwa lata będziemy mogli juz w czwórkę śmigać. Będzie ciekawie :)
Jak to ja, nie mogłem wytrzymać żeby nie zabrać ze sobą aparatu. Co prawda bałem się z aparatem zjeżdzać w dół - w końcu to moje narzędzie pracy. Ale na górze dało się go zostawić w schroniskach. Można więc było zrobić kilka zdjęć a potem jeździć do woli.
Bardzo podobało mi się połączenie tyrolskich zielonych łąk i ośnieżonych szczytów gór. W końcu koniec marca już był. Trzeba tam pojechać kiedyś w lato i porównać z zimowym widokiem.
Ludzie mili i serdeczni. Warunki jak to w Austrii - rewelacyjne. Wszytko zorganizowane profesjonalnie. Myślę, że nawet osoba nie mówiąca po angielsku czy niemiecku zrozumiałaby co i jak robić, ile kosztuje ski-pass itp.
Polecam każdemu taki wyjazd jako alternatywa dla naszych polskich warunków - warto rozważyć wyjazd tygodniowy. Dwa to chyba byłoby za długo.
Ok, kończę te wywody - czas na zdjęcia. To lubię i to chcę pokazać.
pozdrawiam i do następnego




















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz